Centrum Artystyczne Fabryka Trzciny sp. z o.o.

„…Nowy Jork jako punkt odniesienia dla Warszawy – to pomysł wcale nie taki wydumany. Myślę o Nowym Jorku kiedy oglądam Fabrykę Trzciny na Otwockiej. Fantastyczne miejsce, kiedyś nazwano by je domem kultury…”

Tadeusz Sobolewski, Gazeta Wyborcza

 

„Działające tu centrum jest niczym wyspa kultury w środku dawnej dzielnicy proletariackiej. Nasuwają się porównania z nowojorskim Soho, gdzie w latach siedemdziesiątych pojawiły się galerie sztuki i mieszkania artystów. Być może to ten sam proces czeka Starą Pragę. Kompleks w dawnej fabryce pepegów, potem przetwórnia nr 1 Zakładów Mięsnych, jest tego zwiastunem.” 

Jerzy S. Majewski, Architektura 1/2004

 

"Z pomocą Pradze przychodzą także artyści. Fabryka Trzciny, stworzona przez Wojciecha Trzcińskiego w odremontowanej fabryce przy ul. Otwockiej 14, błyskawicznie stalą się miejscem, które tętni życiem kulturalnym, zaskakuje wciąż nowymi projektami. Działa tu Teatr Nowy Praga." 

Gazeta Wyborcza

 

 „Teatry, kina, galerie porozrzucane po całym mieście to już przeżytek. Przyszłość to kombinaty kultury – centra serwujące duchową strawę. (…) Jednym z nich jest Fabryka Trzciny, która okazała się spektakularnym sukcesem, z miejsca stając się jednym z najmodniejszych miejsc w kraju.” 

„Supermarkety kultury”, Newsweek

 

„Fabryka Trzciny przy Otwockiej to dom kultury na miarę XXI wieku. Choć działa dopiero rok, jest jednym z najciekawszych miejsc kulturalnych w mieście..(...) Fabryka Trzciny dorobiła się już stałych bywalców. Nazwa stała się swego rodzaju stemplem jakości...” 

"Miejsce z XXI wieku", Łukasz Kamiński, Gazeta Wyborcza – Stołeczna

 

„Fabryka Trzciny to przybytek, który przywraca człowiekowi wiarę, że Warszawa jednak może być - bywa - fajnym miastem.” 

"10 metrów zmysłowości", Stach Szabłowski, Życie Warszawy

 

„Fabrykę lubi się za całokształt. Coś tu z przestrzeni blokowych korytarzy, po których hula wiatr i ganiają dzieci. Coś z socjalistycznego zakładu pracy z jego przaśną zgrzebnością. Całokształt sprawia, że w Fabryce jest coś bezpiecznego.” 

„Trzcinowisko”, Barbara Pietkiewicz, Polityka

 

„Fabryka ujmuje autentyzmem. Wnętrza (projektu Bogdana Kulczyńskiego) są przy tym brutalne poprzemysłową szczerością. Współczesne meble i urządzenia multimedialne wyeksponowano na tle dawnych hal z byle jak połataną posadzką, wygaszonymi piecami, odbitymi fragmentami tynków i plątaniną odłączonych od prądu przewodów elektrycznych. Nie brak rozwiązań niezwykłych znajdujących się na pograniczu scenografii teatralnej i architektury. Należy do nich m.in. wysoka na jakieś pięć metrów półka z książkami w dawnej kotłowni czy gigantyczna ściana bufetu skomponowana z kilkuset butelek wypełnionych denaturatem - lub może raczej wodą zabarwioną na fioletowo. Bo też Fabryka Trzciny to rodzaj zabawy z przestrzenią, architekturą, scenografią. To również propozycja, jak ożywić opuszczoną architekturę przemysłową bez odzierania jej z autentyzmu. To także sposób na wydobycie piękna w czymś, co z definicji wydaje się być skażone brzydotą.” 

Plebiscyt "Ulubieniec Warszawy 2004-05" - Fabryka Trzciny
 

„Muzyczne eksperymenty, mariaż jazzu z elektroniką, a wszystko wzbogacone o wizualizacje – oto znak rozpoznawczy koncertów organizowanych w Fabryce Trzciny na Pradze-Północ. To miejsce jest już niemal kultowe. Nie brakuje w nim interesujących koncertów i ciekawych wykonawców z zagranicy. Tu można poczuć powiew świeżości w jazzie i poznać nowe trendy.” 

„Jazzowe klimaty” Julia Sawicka, Polska

 

„Miejsce jest niesamowite. Piękne drewniane stropy, ogromne stare okno z widokiem na praską kamienicę. (…) Jesteśmy z dala od zgiełku wielkiego miasta, w jakimś bezczasie. ..." 

"Z dala od zgiełku", Dorota Wyżyńska, Gazeta Wyborcza Stołeczna
 

"Fabrykę Trzciny nazwać można spotkaniem awangardy i tradycji. Stary, opuszczony kompleks fabryczny na Pradze Północ odkryty został kilka lat temu przez kompozytora i producenta muzycznego Wojciecha Trzcińskiego. Dziś jest to jedno z najmodniejszych miejsc w Warszawie. (…) Właściciel Fabryki Trzciny bardzo dba o poziom muzyczny swojego klubu. Koncertują tu największe sławy polskiego i międzynarodowego jazzu, muzyki klubowej i alternatywnej, takie jak Leszek Możdżer, Emilie Simon czy Dead Can Dance." 

WiK – Wprost i Kultura
 

„Fabryka Trzciny - Tętni życiem kulturalnym Warszawy. Zachęca różnorodnością sal: od klubowej (Piec), po teatralno – widowiskową (Aula) i wystawową (Galeria) oraz mnogością imprez. Fabryka Trzciny swym niepowtarzalnym, industrialnym wystrojem w postaci transformatorów i liczników elektrycznych nawiązuje do starej Fabryki, która niegdyś stała w tym właśnie miejscu. Przedstawienia teatralne, koncerty, wystawy, happeningi, pokazy mody, sesje zdjęciowe – to zaledwie kilka powodów, dla których trzeba tam po prostu bywać.”  

Glamour

 

„… Z punktu widzenia Warszawy najważniejsza jest jednak jego Fabryka Trzciny. Dopóki nie została otwarta, Praga kojarzyła się wyłącznie z bazarem na Stadionie Dziesięciolecia, bandytami i alkoholem. Otwarcie Fabryki było przełomem – odkąd funkcjonuje, dzielnica zmienia się nie do poznania. W niej samej są sale: widowiskowa, klubowa, teatralna, konferencyjno – wystawowa oraz galeria i restauracja, a także trzy bary. Fabryka jest prawdziwym centrum kultury. Można śmiało powiedzieć, że gdyby nie ona, Krystian Legierski nie otworzyłby swojego M25, a firma Juvenes nie podjęłaby się restauracji fabryki wódek Koneser.” 

„Sztuka wśród Trzciny", Anna Wittenberg, Życie Warszawy